Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek
Arch. Przemyska

„Jest w Komańczy dom jasny malowany nadzieją i koronką z drzewa ozdobiony szumem jodeł wiekowych i zapachem żywicznym w każdej porze szczelnie otulony…”

(ks. Zbigniew Czuchra MS)

rekskup13Docierając do Komańczy, pośród „jodeł wiekowych” znajdujemy klasztor Sióstr Nazaretanek, który od ponad 80 lat spogląda ze zbocza Birczy na zastępy świerków salutujących przed nim na baczność. Przepiękny, drewniany budynek na murowanej opoce, który otworzył przed rodzinami z naszego przedszkola swoje drzwi i serce, gdzie mogliśmy spędzić czas rekreacyjno–skupieniowy od 19 do 21 kwietnia 2013. Czas, który pozwolił nie tyle odpocząć w tak pięknym miejscu od zgiełku codzienności, co poczuć obecność i działanie Ducha Świętego oraz wyczuwalną i wciąż żywą obecność Prymasa Polski Stefana kardynała Wyszyńskiego.

Nasz czas w tym cudownym miejscu zaczął się od 19 kwietnia 2013 r. W dniu tym każda rodzina została serdecznie powitana przez siostry – gospodarzy domu, na wszystkich czekała ciepła kolacja – nie zważając na godzinę przybycia – i klucz do pokoju. Zostaliśmy przywitani tak, jak wita się kogoś wracającego z dalekiej wędrówki do domu rodzinnego. Tyle że nasza wędrówka w Komańczy miała się dopiero rozpocząć.

Przeżycie w pełni tego czasu dla rodziców i dzieci możliwe było jedynie pod czujnym okiem s. Benedetty i s. Kingi, które podjęły się zorganizowania i zaproszenia pod dach swojego Zgromadzenia Nasze rodziny. Towarzyszyła nam również s. Halina ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek – która swym graniem i śpiewem upiększała wspólną liturgię. Obecny był też ks. Paweł, który pełnił funkcję Ojca Duchownego w czasie naszego pobytu. W pierwszej kolejności wymienić należy Siostry Nazaretanki, mieszkanki klasztoru w Komańczy, które otworzyły przed nami drzwi swojego domu, zatroszczyły się by nasz pobyt był przyjemnym wspomnieniem oraz zadbały o potrzeby ciała. Każdego dnia na stołach w jadalni czekały na nas przygotowane przez siostry uczty „królewskie”.

Każdy nasz wspólny dzień rozpoczynaliśmy modlitwą – jutrznią, po czym udawaliśmy się na śniadanie po którym rodzice uczestniczyli w konferencjach w trakcie których mogliśmy otworzyć swoje serca i umysł na działanie Ducha Świętego a nasze dzieci w tym samym czasie pod czujnym okiem sióstr w zabawie i śpiewie uczestniczyły w katechezie. O godzinie 11 w kaplicy pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus znajdującej się w klasztorze uczestniczyliśmy we Mszy Świętej odprawianej przez ks. Pawła. Wszyscy brali w tym wydarzeniu czynny udział: ojcowie wraz z synami służyli do Mszy Świętej jako ministranci, (dla większości bycie ministrantem tym „dużym i małym” było przeżyciem pierwszym w życiu i myślę że z pewnością niezapomnianym), służba przy ołtarzu Pańskim jest również Darem. Mamy zaangażowały się w śpiew i czytanie w czasie Liturgii.

W tak malowniczym zakątku jakim jest Komańcza spotkać Pana Boga można dosłownie wszędzie. Otaczająca nas przyroda budząca się po zimie zapraszała swym urokiem do zwiedzania pięknej okolicy i zabytków. Udaliśmy się do cerkwi prawosławnej, do której niestety nie udało się nam wejść mimo umówionego terminu. Zrobiliśmy jednak pamiątkowe zdjęcie i podziwialiśmy tę budowlę z zewnątrz. Odwiedziliśmy cerkiew greckokatolicką, której drzwi zostały otwarte dla nas przez życzliwą mieszkankę Komańczy. Mogliśmy zrobić tam wspólne zdjęcie, zakupić pamiątki, postawić świeczki w określonej intencji i usłyszeć opis znajdujących się w Świątyni malowideł. Spacerując po ścieżkach wokół klasztoru sióstr, jedna doprowadziła nas do Matki Bożej Leśnej – ulubionego miejsca wędrówek Księdza Prymasa.

Uwieńczeniem każdego wspólnego dnia była modlitwa dziękczynna oraz pyszna kolacja. W sobotnią noc my – rodzice mogliśmy obejrzeć przygotowaną przez siostry prezentację, dotyczącą zagrożenia jakie płynie z ogólnodostępnych bajek dla dzieci, gadżetów, lektur dziecięcych, zabawek i uderza bezpośrednia w najcenniejsze co my, jako rodzice uzyskaliśmy w darze i co mamy obowiązek chronić – nasze dzieci! Obejrzeliśmy również film pokazujący miłość ojcowską czasem bolesną a jednak piękną, bezinteresowną, odpowiedzialną – miłość, którą – jeżeli będziemy tylko chcieli – możemy czerpać od naszego Ojca Niebieskiego i urzeczywistniać w naszym codziennym życiu.

W Komańczy nasze przedszkolne rodziny stały się jedną dużą wspólną rodziną, której Ojcem był sam żywy Jezus Chrystus. Wspólny czas był wykorzystany w pełni i owocnie, był to czas skupienia, modlitwy, świadectwa, adoracji podczas której każdy z nas zawierzył samego siebie i całą swą rodzinę Bożej Opatrzności. Czas ten pozostanie w naszych sercach i pamięci, będzie ogrzewał nasze wspomnienia, a dla naszych dzieci będzie świadectwem naszej wiary oraz postawy.